Odważny i konsekwentny

 

Powrót

Soderbergh zapowiadał, że “Panaceum” będzie jego ostatnim filmem kinowym. Przez pewien czas wydawało się, że Amerykanin wytrwa w swoim postanowieniu - zaczął publikować nowelę na Twitterze, wypuścił na rynek brandy, przemontowywał filmy innych autorów, projektował koszulki, przygotowywał się do debiutu na deskach nowojorskiego The Public Theater.

W pewien sposób Soderbergh wytrwał w swojej decyzji - nie nakręcił od czasu “Panaceum” kinowego filmu fabularnego, niemniej trudno też “The Knick” traktować jako typową produkcję telewizyjną. 

Do pracy przy serialu reżyser wraca po dekadzie - w 2003 roku nakręcił dla HBO “K Street”.

Trzy w jednym

Tak jak w przypadku kilku poprzednich filmów - “Wielki Liberace”, “Panaceum”, “Magic Mike”, “Ścigana”, “Dziewczyna zawodowa”, “Dobry Niemiec”, “Solaris” - Soderbergh wziął na siebie całą odpowiedzialność za projekt i oprócz samej reżyserii zajął się także zdjęciami i montażem serialu.

Soderbergh w swojej pracy od lat korzysta z dwóch pseudonimów: Peter Andrews (autor zdjęć), Mary Ann Bernard (montaż).

Tempo pracy

Scenariusze 10 odcinków liczyły łącznie 570 stron, a zdjęcia trwały zaledwie 73 dni.

Faktura

Znakomita większość zdjęć została zrealizowana przy ISO 1280. Firma RED nie podaje bazowej czułości optymalnej dla tej matrycy, ale operatorzy często za bezpieczne i ‘czystsze’ uznają znacznie niższe wartości: 250, 320, 800.

Ciemności

“The Knick” kręcono prawie wyłącznie przy świetle zastanym i tzw. ‘practical lights’ na najniższych możliwych wartościach przysłony (poziom bazowy: T1.3) i przy wykorzystaniu filtrów szarych.

Dopiero podczas montażu Soderbergh w pełni zdał sobie sprawę z konsekwencji, jakie niosła za sobą decyzja o realizowaniu zdjęć przy tak niewielkiej ilość światła na planie - reżyser przyznał, że nigdy nie widział u aktorów grających w jego filmach tak szeroko otwartych źrenic.  

Spójność

Serial pod względem wizualnym jest wyrazisty i uporządkowany. W większości scen dominują pojedyncze barwy, a cała paleta wykorzystywanych kolorów jest uboga. Głębokie czernie są zbalansowane, natomiast najjaśniejsze obszary kadru rzadko pozostają sterylnie białe.

W wysokokontrastowych ujęciach przeważa mrok - większość prezentowanej przestrzeni znajduje się w cieniu, a sceny często rozświetlane są zaledwie jedną, niewielką żarówką lub lampą oliwną.

Śmiałość

Trudno zaszufladkować sposób w jaki komponowane są ujęcia i jak pracuje kamera. W zależności od scen przeplata się tu kadrowanie subiektywne ze stylem dokumentalnym, a czasem podglądactwem. Serial montowany jest dość klasycznie i filmowo, ale również i w tej warstwie można liczyć na eksperyment i oryginalność.

Ścieżka dźwiękowa w “The Knick” początkowo zaskakuje, lecz wraz z rozwojem akcji staje się ona integralną częścią wrażenia, jakie zostawia po sobie serial. Pod względem emocji i nastrój dobrze ilustruje świat, w którym mają miejsce przedstawione wydarzenia. Autorem muzyki jest Cliff Martinez, który skomponował ścieżkę dźwiękową do takich filmów jak “Tylko Bóg wybacza”, “Spring Breakers” czy “Drive”.

Efekt

‘The Knick’ to dobry przykład autorskiego projektu opartego na oryginalnym, konsekwentnie zrealizowanym pomyśle. Począwszy od wyboru kamery i sposobu pracy z nią, poprzez decyzje scenograficzne, kostiumograficzne, oświetleniowe aż po dobór muzyki i postprodukcję, wszystkie decyzje podporządkowane były wykreowaniu spójnej rzeczywistości, którą możemy obserwować na ekranie. Przybrudzony świat Nowego Jorku początku XX wieku wciąga.

 

“The Knick” (2014)

reżyseria i zdjęcia: Steven Soderbergh

premiera (USA): 8.08.2014, kanał Cinemax

Kamera: Red Epic Dragon

Rozdzielczość: 6K

Kompesja: 5:1

Obiektywy: Zeiss Superspeed + RED Zoom 50-150 mm