Mały problem z technologią

David Fincher, stale dążąc do perfekcji i pełnej kontroli nad swoimi filmami, nie ogranicza się wyłącznie do możliwości, jakie daje mu wielodniowa praca na planie. Przy okazji kolejnych projektów stara się wykorzystywać najnowsze technologie lub nawet, wespół w zespół ze stałymi współpracownikami, wytyczać nowe, cyfrowe szlaki.

Trzy ostatnie, zrealizowane wraz z operatorem Jeffem Cronenwethem filmy Finchera zostały nakręcone kamerami firmy RED i były nagrywane w najwyższych możliwych rozdzielczościach - “Social Network” w 4K, “Dziewczyna z tatuażem” w 5K, a “Zaginiona dziewczyna” w 6K. Dzięki rejestrowaniu ujęć w wyższej niż docelowa rozdzielczości reżyser zostawiał sobie furtkę, dzięki której możliwe były postprodukcyjne poprawki w kadrowaniu oraz stabilizacje, a wykonanie tychże nie powodowało utraty jakości obrazu.  


Ilość

Najnowsze dzieło Finchera - “Zaginiona dziewczyna” - to pierwszy wysokobudżetowy film fabularny, w którym:

- proces DI został przeprowadzony w 6K,

- montaż odbył się w programie Adobe Premiere Pro CC,

- media offline umieszczone były na macierzy składającej się wyłącznie z dysków SSD.

Postprodukcja obrazu “Zaginionej dziewczyny” odbywała się również w nie do końca standardowy sposób.

Ujęcia zarejestrowane kamerą RED DRAGON Epic zostały przekonwertowane do 10-bitowych sekwencji DPX o rozdzielczości 6K (6144 na 3072 piksele), a następnie wystabilizowane przy zachowaniu wewnętrznego marginesu, jaki dawało kadrowanie do 5K w proporcjach obrazu 2.4:1. Sekwencje te stały się nowymi źródłowymi materiałami wykorzystanymi później podczas finalizowania filmu.

Na potrzeby montażu powstały pliki proxy - QT ProRes 422 (LT) - o rozdzielczości 2304 na 1152 piksele, natomiast sekwencjom w Adobe Premiere Pro CC nadano wielkość 1920 na 800 pikseli.

Dzięki temu offline’owe ujęcia odpowiadały proporcjonalnie plikom DPX w 6K, a kadr wyznaczony przez timeline pokrywał się z ramami ustalony wcześniej przez margines przyjęty przy stabilizowaniu. 

Znakomita większość efektów specjalnych, takich jak wymiana nieba, dodawanie śniegu, usuwanie szyldów itp., została wykonana w programie Adobe After Effects CC. Dzięki integracji, jaką oferują aplikacje z pakietu Adobe, ujęcia w sekwencjach w Premiere Pro mogły być zastępowane kompozycjami z After Effects, co eliminowało konieczność renderowania tymczasowych plików i dawało możliwość dokonywania szybkich do zweryfikowania przez reżysera zmian.

Adobe uczestniczyło w procesie postprodukcji “Zaginionej dziewczyny” dając wsparcie technologiczne i wprowadzając programistyczne poprawki zgodne z sugestiami wynikającymi z bieżących problemów na jakie natrafiali twórcy filmu. Z owoców tej współpracy będą mogli skorzystać również zwykli użytkownicy pakietu - część z rozwiązań wprowadzonych na potrzeby tej produkcji zostało zapowiedzianych w kolejnych uaktualnieniach oprogramowania dostępnego dla abonentów platformy Creative Cloud. 

Film “Zaginiona dziewczyna” został pokolorowany w Light Iron przez Iana Vertoveca. Ze względu na rozdzielczość i ciężar klatek firma Quantel musiała rozbudować używany wcześniej w studiu system Pablo Rio, który w obecnej formie jest przygotowany do odtwarzania w czasie rzeczywistym kolorowanego materiału w 6K w kilku pomieszczeniach jednocześnie, a także do pracy na jednym stanowisku z sekwencją w 8K - jest to jedyne tego typu rozwiązanie dostępne na świecie.

Kilka dodatkowych faktów o “Zaginionej dziewczynie”:

- Zdjęcia do filmu trwały 110 dni.

- Nakręcono 500 godzin materiału, z którego powstał trwający 2 godziny i 49 minut film.

- 2/3 ujęć wykorzystanych w filmie było postprodukcyjnie kadrowanych i stabilizowanych.

- 1/3 ujęć to tzw. invisible split-screen, czyli ujęcie obejmując dwoje postaci, w którym połączone zostały różne duble z najlepszymi wykonaniami aktorskimi.

 

Jakość

Wymienione powyżej produkcyjne i postprodukcyjne rozwiązania z pewnością przysłużyły się zwiększeniu efektywności pracy, zoptymalizowały koszty, powiększyły możliwości i wydłużyły czas, w którym reżyser mógł wciąż sprawdzać alternatywne rozwiązania, wprowadzać kolejne zmiany oraz podejmować decyzje. Jego wybory, według mnie, nie okazały się jednak do końca słuszne.

“Zaginiona dziewczyna” to film dobry, zaledwie dobry. Mimo szczerych chęci nie byłem w stanie w pełni uwierzyć w wykreowane postaci i nie czuję się ani poruszony ani zainspirowany tym, co Fincher chciał opowiedzieć o naszej rzeczywistości: o mediach, wszelkich kryzysach, związkach i zależnościach. Odnoszę wrażenie, że tempo wielu fragmentów filmu podyktowane było przez chęcią jak najlepszego wyeksponowania dwóch mocnych, zwrotnych punktów wobec których faktycznie trudno pozostać obojętnym. Efektem tej strategii było jednak zbyt dosłowne usypianie widza. Ben Affleck, choć w teorii pasuje do tej roli idealnie, nie przekonuje.

“Zaginiona dziewczyna” - nie w sposób książkowy, ale wystarczająco wyraźnie - pokazuje, które z elementów dzieła filmowego i procesu jego powstawania stanowią esencję, a które jedynie mogą pomóc i ułatwić budowanie na właściwym fundamencie. Zmaganie się z ograniczeniami lepiej wpływa na kreatywność niż spokój płynący z dostatku.

Możliwe też, że jestem sfrustrowanym i zawiedzionym fanem Finchera, którego to nowy film po prostu nie spełnił zbyt rozbudzonych oczekiwań.

 

Dodatek #1 - złośliwy

Conrad W. Hall opowiada o pracy na planie filmu “Azyl” i 108 dublach jednego ujęcia.

Dodatek #2 - chapeau bas

Bardzo ciekawy esej o stylu Finchera, szczególnie warto zwrócić uwagę na fragment zaczynający się w 4 minucie i traktujący o scenie dialogowej z filmu “Siedem”.